Tomasz Jarczewski

Czym jest sztuka ? Mój grymas cywilizacyjny…

Świat liczy sobie przeszło cztery miliardy lat. Przez lata ewolucji natura stworzyła najdoskonalsze formy i organizmy żywe, począwszy od rafy i koralowców poprzez najdoskonalsze wytwory jakimi są drzewa. Nieustannie pną się w stronę odżywczej energii słonecznej, wyżej i rozłożyściej.

Ludzie, a przynajmniej sklasyfikowany naukowo gatunek istnieje raptem 200 tys. Lat. Przez ten stosunkowo krótki okres czasu podporządkowaliśmy sobie niemal każdy kawałek naszej planety. Już samo spopulizowane stwierdzenie „nasza planeta” mówi dużo o naszym nastawieniu. Dawniej gospodarka rozwijała się całkiem sprawiedliwie. Człowiek uzależniony był od dóbr naturalnych, od dostępu do wody, ryb, dzikiej zwierzyny oraz żyznych gleb. Najważniejszą siłą a zarazem jedynym dobrem człowieka było potomstwo, które dostarczało dodatkową parę rąk do pracy.

Dzięki rolnictwu bardzo szybko otrzymaliśmy nadwyżki jedzenia, co sprzyjało dalszemu rozwojowi. Matką nowych wynalazków zaczęła być potrzeba ! Potrzeba przechowywania pokarmu w taki sposób aby nie zmarnował się.  Potrzeba rybołówstwa aż w końcu żeglugi. Razem z tym równoległym rozwojem gospodarki rozkwitał rozwój poznawczy.

Dużą rolę odgrywało wynalezienie, pisma i rysunku. To dzięki nim można było przekazywać informacje a więc realizować jedna z ważniejszych potrzeb ludzkich-komunikacji.

Od początku człowiek zdawał się być wrażliwym na naturę oraz otaczające go piękno, odbierał świat wszystkimi zmysłami. W dobie początkowego rozwoju malarstwo oraz wszystkie formy ozdobnicze przeżywały największy rozkwit aż do dziś !

Dziś chodząc codziennie do tej samej pracy, wykonując te same czynności, starając się utrzymać, aby żyć ? Zgubiliśmy część najważniejszych subuczuć, które są ważne do osiągnięcia szczęścia.

Chyba każdy z nas chce być szczęśliwy i przeżyć życie ! Przeżyć ! Przeżyć je w pełni, czyli poczuć zapach kwiatów? Zobaczyć kolory ? Poczuć złość, radość czy ? „upokorzenie” ?  ekscytację ! Poczuć wagę życia, zrobić coś ważnego, coś nie dla siebie tylko dla innych…

Zastanawiając się nad brakiem czegoś istotnego w życiu, przyszło mi na myśl moje pierwsze spotkanie z koniem. Prawdziwym dzikiem zwierzęciem, oko w oko.

Kiedy podchodziłem do zwierzęcia czułem jego emocję, jego ostrożny wzrok, jego niepewność co do mojej osoby aż w końcu poczułem jego ciepło, jego sierść i częściowe uspokojenie się. Poczułem coś co trudno opisać słowem ale nazywam to subuczuciem. Temu spotkaniu towarzyszył wybuch emocji, nieco niewidoczny z zewnątrz ale bardzo gwałtowny w środku. Od strachu po niesamowitą radość i spełnienie wynikające z realizacji pierwotnej potrzeby bliskości z naturą, bliskości z czymś żywym. Obraz wyświetlony na monitorze w najnowszej technologii 4K nigdy nie pokaże mi tych uczuć i nigdy nie odda mi tak wiele jak osobisty kontakt …

Miało być o sztuce, jest o przemyśle o naturze, o filozofii ? Nie. To jest właśnie moja definicja sztuki. Kiedy ostatni raz zrobiłeś coś pierwszy raz ? Dla każdego sztuka jest czymś innym, dla jednej osoby to jazda na nartach, dla drugiej wyrażanie własnego siebie poprzez malarstwo, zostawienie jakiegoś śladu po swoim istnieniu, przekonanie iż umożliwię drugiej osobie kontakt z czymś wyjątkowym i jedynym. Sztuka zaczyna się wtedy kiedy wzbudza w tobie emocję !

Dla mnie jest nią zarówno automatyzacja procesów przemysłowych jak i malarstwo. Z tym że, automatyzacja budzi moje obawy a malarstwo je tłumi. Przemyśl …

Mgr inż. Tomasz Jarczewski

MODERATOR TREŚCI STRONY,

KONTAKT DO MNIE PONIŻEJ:

 

 

Jacek Jarczewski