Archiwa tagu: newsweek.pl

Banksy, artysta, Robert Banks a pozycjonowanie strony

„Śmierć za dwa miliony dolarów” , Szok jaki Banksy wywołał w ostatnich dniach zainspirowała mnie do napisania artykułu poświęconego handlu sztuką. Konkretnie szoku jaki wywołują kwoty wylicytowanych obrazów na sztucznie zainscenizowanych aukcjach sztuki. 

Podczas ostatniej akcji z przeszło dwóch tygodni obraz dziewczynka z balonem został zniszczony na oczach widzów aby podwoić wylicytowaną uprzednio kwotę. Czy dalsze podbijanie ceny obrazu mimo wydawało by się całkowitej utraty wartości było do przewidzenia ? 

Banksy oszukał wszystkich? Mistyfikacja? Pierwszymi skojarzeniami podczas tej licytacji były te wyrazy …Czy oryginał jest cały ?

„Nikt nie wie ile ma lat i gdzie mieszka, nikt nie rozpozna go na ulicy, Bez wątpienia wiemy o nim, że jest najpopularniejszym artystą XXI wieku, a na pewno najbardziej widowiskowym. Banksy udowodnił to po raz kolejny. Licytowana na aukcji grafika artysty przedstawiająca dziewczynkę z odfruwającym od niej balonem w kształcie serca najpierw została sprzedana w domu aukcyjnym Sotheby’s za rekordową sumę 1 miliona funtów. A gdy prowadzący aukcję przypieczętował młotkiem kwotę, stała się rzecz niesłychana. Obraz dokonał autodestrukcji. „

Takie słowa możemy czytać na łamach co najmniej kilku popularnych witrynach internetowych tj. www.newsweek.pl czy https://wmeritum.pl oraz http://www.banksy.co.uk/

https://wmeritum.pla także popularnych www.wp.pl czy www.o2.pl

Ja sądzę, że całe to zamieszanie to zwyczajna nagonka, sposób na podbijanie cen i manipulacje widzem do granic możliwości, coś w stylu „gry” giełdowej oraz ekstremalnie szybujących cen akcji nowości rynkowych nie do końca racjonalnych. 

Długo nie namyślając się postanowiłem i ja wykorzystać całe to zabawne dziennikarskie zamieszanie i wstawić parę skojarzeń z będącym na topie artystą w niniejszy „artykule”

Nie owijając w bawełnę pomoże mi to w podbiciu liczby wyświetleń witryny i pozycjonowaniu mojej strony w świecie google 🙂

z góry przepraszam za podejście do tematu jednak mój stosunek do „sztucznej” sztuki jest mniej więcej taki jak ten artykulik …

Tomasz. Jarczewski